WPISZ SWÓJ EMAIL i bądź na bieżąco z nowymi ofertami pożyczek oraz promocjami.
Etykieta pola
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Oros – windykacja, po ilu dniach cesja i raty? Opinie

6 Wpisy
5 Użytkownicy
0 Reactions
51 Widoki
(@slawek)
Członek Admin
Połączone: 6 miesięcy temu
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat   [#19]

W tym wątku zbieramy aktualne opinie, doświadczenia oraz sprawdzone fakty dotyczące windykacji w firmie Oros (portal obsługiwany przez Ducatos Sp. z o.o.).

Oros to marka należąca do tej samej rodziny pożyczkowej co Kuki oraz Finbo. W związku z tym ich procedury odzyskiwania należności, systemy telemarketingowe oraz schematy działań prawnych są niemal identyczne. Oto czego możesz się spodziewać w przypadku braku terminowej spłaty:

📞 1. Pierwsze 60 dni (Automatyczny stalking i windykacja wewnętrzna)
**Intensywność połączeń:** Ekstremalnie wysoka. Oros korzysta z tych samych systemów automatycznego wybierania numerów (autodialerów) co Kuki. Oznacza to kilkanaście, a w gorsze dni nawet kilkadziesiąt połączeń na dobę z ciągle zmieniających się numerów telefonów.
**Komunikacja SMS/Email:** Codzienna masowa wysyłka wiadomości o konieczności natychmiastowej spłaty, zablokowaniu możliwości kolejnych pożyczek i groźbach wpisu do baz dłużników (KRD, BIG, ERIF).
**Refinansowania:** Oros bardzo nachalnie namawia na płatne refinansowania. Podobnie jak w przypadku całego holdingu Ducatos, kategorycznie odradzamy tę opcję. Pieniądze wydane na refinansowanie nie pomniejszają Twojego kapitału do spłaty.

🚗 2. Czy Oros posiada windykatorów terenowych?
**FAKT:** Firma Oros NIE POSIADA windykacji terenowej. Wszelkie SMS-y i e-maile informujące, że „inspektor windykacji terenowej wyznaczył termin wizyty domowej” to w 100% automatyczne straszaki psychologiczne. Żaden pracownik Oros nie przyjedzie do Twojego domu ani miejsca pracy.

✉️ 3. Cesja długu do zewnętrznych podmiotów (Po ok. 60-90 dniach)
* Oros, identycznie jak Kuki, nie prowadzi windykacji własnej w nieskończoność i nie składa samodzielnie pozwów do sądu. Po około dwóch-trzech miesiącach następuje cesja (sprzedaż długu).
* Najczęstszym nabywcą wierzytelności z Oros jest firma **Alektum Group** lub **PrimInove**. Przejście długu do Alektum to dla dłużnika doskonały moment na odetchnięcie – uciążliwe automaty telefoniczne Oros milkną, a z Alektum bez problemu można wynegocjować ugodę ratalną na dogodnych warunkach.

⚖️ 4. Sąd i Komornik – Ile masz czasu?
* Samo Oros nie pozywa dłużników w sądach. Do e-Sądu w Lublinie (EPU) sprawa trafia zazwyczaj dopiero po **5 do 8 miesiącach** od terminu wymagalności i robi to wyłącznie nowy wierzyciel (np. Alektum), jeśli po cesji całkowicie zignorujesz ich pisma i odmówisz spłaty ratalnej. Pamiętaj, że po otrzymaniu nakazu zapłaty z e-sądu masz 14 dni na złożenie darmowego sprzeciwu z naszego forum, co anuluje nakaz i da Ci cenny czas!


Porady publikowane na forum mają charakter informacyjno-edukacyjny. Zespół FinTrust.pl dokłada wszelkich starań, aby wzory pism były zgodne z aktualnymi przepisami prawa. Pamiętaj, że każda sprawa zadłużenia jest indywidualna.


   
Cytat
(@slawek)
Członek Admin
Połączone: 6 miesięcy temu
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat  

Na jaką kwotę masz pożyczkę w Oros i ile dni spóźnienia liczysz? Czy Twoja sprawa trafiła już do Alektum? Podziel się swoimi doświadczeniami!


Porady publikowane na forum mają charakter informacyjno-edukacyjny. Zespół FinTrust.pl dokłada wszelkich starań, aby wzory pism były zgodne z aktualnymi przepisami prawa. Pamiętaj, że każda sprawa zadłużenia jest indywidualna.


   
OdpowiedzCytat
(@100-dollar-man)
New Member
Połączone: 2 miesiące temu
Wpisy: 2
 

Ej, fajnie że zbieracie tu doświadczenia z Oros. Sam miałem do czynienia z ich windykacją i potwierddzę – rzeczywiście działają jak maszyna. Te pierwsze 60 dni to istny terror telefoniczny, dzwonią praktycznie codziennie, czasem kilka razy dziennie. Potem rzeczywiście trafia się do Alektum i tam zaczyna się już poważnie – pisma, groźby pozwów, całe to zamieszanie.

Co mnie zdziwiło, to że Oros, Kuki i Finbo to praktycznie ta sama machina pod spodem. Mają identyczne procedury, te same numery, podobne teksty windykatorów. Jakby jeden scenariusz dla wszystkich. Cesja do Alektum u mnie poszła gdzieś po 90 dniach spóźnienia, ale słyszałem że u niektórych szybciej.

Jeśli ktoś tu siedzi i ma spóźnienie – nie ignorujcie tych wiadomości. Lepiej się skontaktować, negocjować ratę niż czekać aż pojawi się pozew. A może ktoś z was ma świeższe doświadczenia? Po ile dniach trafiła wasza sprawa do Alektum i jakie były kwoty?



   
OdpowiedzCytat
 Roza
(@roza)
New Member
Połączone: 2 miesiące temu
Wpisy: 1
 

100 Dollar Man, dzięki za szczerość i za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co opisujesz, potwierdza to, co wiele osób tutaj obserwuje – rzeczywiście to jest jak automatyczny system, który nie zna litości w pierwszych dwóch miesiącach.

Twoja obserwacja o tym, że Oros, Kuki i Finbo to praktycznie ta sama machina, jest bardzo cenna. Wiele osób tego nie zdaje sobie sprawę i myśli, że każda firma ma inne procedury. A tu niespodzianka – te same numery, te same teksty, ten sam scenariusz. Cesja po 90 dniach u ciebie brzmi racjonalnie, choć rzeczywiście słyszę o przypadkach, gdzie trafia się do Alektum szybciej.

Twoja rada o negocjowaniu jest złota – o wiele lepiej wziąć słuchawkę i coś ustalone, niż czekać na pozew. Pozew to już zupełnie inna liga. Pytanie do reszty – czy ktoś z was miał doświadczenie z negocjowaniem rat bezpośrednio z Oros? Czy oni w ogóle są skłonni do rozmów, czy tylko czytają scenariusz i tyle?



   
OdpowiedzCytat
(@gandalf-zielony)
New Member
Połączone: 2 miesiące temu
Wpisy: 4
 

Roza, świetne pytanie o negocjowaniu bezpośrednio z Oros. Ja miałem z tym mieszane doświadczenia – zależy naprawdę od tego, kto odbiera telefon i w jakim momencie się do nich dzwonisz.

W moim przypadku pierwsza połowa pierwszych 60 dni to był czysty scenariusz – pracownik czyta tekst, nie ma miejsca na dyskusję. Ale kiedy zadzwoniłem sam z propozycją spłaty, trafiłem na kogoś bardziej rozsądnego. Okazało się, że mogą zaproponować plan spłaty, ale musisz sam zainicjować rozmowę – oni tego nie oferują z własnej inicjatywy.

Moja rada: dzwoń do nich, zanim sam odbierze windykator, i od razu mów, że chcesz negocjować raty. Lepiej mieć coś na piśmie (SMS, email) niż liczyć na obietnice przez telefon. Czy komuś z was udało się uzyskać pisemną umowę o ratach zamiast cesji?



   
OdpowiedzCytat
(@dzimejl-kom)
New Member
Połączone: 2 miesiące temu
Wpisy: 1
 

Gandalf Zielony, bardzo praktyczne wskazówki! Twoje doświadczenie potwierdza to, co słyszę od innych – rzeczywiście wszystko zależy od tego, kto odbiera i czy sami inicjujemy rozmowę.

Zgadzam się całkowicie z Twoją radą o dokumentacji. Ja również miałem problem z obietnicami przez telefon – pracownik coś obiecał, a potem kolejny dzwonił i nic nie wiedział. Dlatego zawsze teraz wysyłam SMS-a po rozmowie, podsumowując, co ustaliliśmy. Jeśli chodzi o pisemną umowę o ratach – to rzeczywiście jest trudne. W moim przypadku udało mi się dostać potwierdzenie mailem, ale to zajęło kilka dni i kilka nalegań. Oros nie chce tego robić zbyt chętnie, bo wolą cesję do Alektum.

Kluczowe jest to, co mówisz – trzeba być proaktywnym i dzwonić pierwszy. Czekanie, aż oni zadzwonią, to gra na ich zasadach. Czy w Twoim przypadku ten plan spłaty rzeczywiście wstrzymał cesję, czy to było już po jej wystawieniu?



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: